Category Archives: Iron Church

Nabór na maj!

By | Iron Church, Pole Dance | 2 Comments

Otwieramy nabór dla zapracowanych – na miesiąc maj :) Nowa grupa rozpocznie zajęcia 5 maja (czwartek) o 18:30. Zajęcia odbywać będą się raz w tygodniu, jednak Twój karnet obejmować będzie również zajęcia kettlebell i stretching&conditioning!

Przed wpłatą zapytaj o dostępność miejsc!
Obowiązująca procedura: przedpłata na karnet (150zł) jest POTWIERDZENIEM rezerwacji – obowiązuje rura na osobę!

rek91.fin

Wpłaty dokonujemy na konto:
69 2490 0005 0000 4530 4771 2364
ABD Sp z o.o.
Zacisze 16
Zielona Góra, 65-001

tytułem: karnet pole dance pocz.MAJ (imię i nazwisko)

 

Najważniejsze informacje z którymi musisz się zapoznać przed pierwszymi zajęciami znajdziesz tutaj: http://poledance.zgora.pl/twoje-pierwsze-zajecia-pole-dance/

Zajęcia KETTLEBELL prowadzone są od kwietnia dla absolutnie początkujących: wtorek & czwartek o godzinie 18:30. Są to zajęcia świetnie przygotowujące do zmagań siłowych z rurką, które zawierają w sobie spory element redukcji tkanki tłuszczowej. Więcej o takich zajęciach możesz poczytać tutaj: http://powerworkout.blog.pl lub pooglądać na kanale: https://www.youtube.com/user/PowerWorkoutTv

Po trzech miesiącach, jak już przestaniesz być „nieopierzona”, dostaniesz zniżkę na karnet! Czyli za karnet 1 pole dance + stretching w tygodniu – zapłacisz 100zł.

Twoje pierwsze zajęcia Pole Dance!

By | Bez kategorii, Iron Church, Pole Dance | No Comments

Dostałaś się do grupy Pole Dance – i co teraz? Jak się przygotować? W co ubrać? Czego nie robić a co zrobić koniecznie?

Te i inne pytania na pewno Cię nurtują, dlatego poniżej zamieszczamy małą POMOC przy pierwszych zajęciach na rurze. Nawet jeżeli miałaś już przyjemność uczestniczyć w zajęciach w innym mieście – proszę zapoznaj się z tymi krótkimi wskazówkami: to rzeczy obowiązujące w naszym studio!

KURKI_WRZESIEN_2014

STRÓJ

– OBOWIĄZKOWE są spodenki „za tyłek”, nie dłuższe jednak niż do połowy uda. Nie muszą być „oryginalne” ani firmowe, nie muszą być „specjalne” ani nowe. Mają być na tyle elastyczne, byś dobrze się w nich czuła. Same nie jesteśmy idealnych proporcji, więc nie zasłaniaj się wstydem. Nasza sala ma możliwość zasłonięcia kotar przed zewnętrzną publiką! Jeżeli nie wiesz skąd wziąć spodenki – zobacz naszą profesjonalną odzież dostępną do kupienia w klubie.

– Możesz trenować boso lub w specjalnym obuwiu do jogi (polecamy Nike Wrap, jeżeli myślisz o zainwestowaniu w swoje hobby). Jeżeli łatwo marzną Ci stopy – weź skarpetki z antypoślizgami.

– Nie wdzięczymy się przed sobą, więc nie musisz wyglądać jak bóstwo. Przychodzisz na trening – ma być Ci wygodnie, bez wypadających cycków czy zbyt obcisłej bluzki. Nie musisz mieć oryginalnych ciuchów z najnowszej kolekcji – warto jednak mieć stanik sportowy.

– Nie każemy Ci rozbierać się od razu do rosołu 😉 Przez pierwsze dwa miesiące możesz trzymać schabiki grzecznie ukryte za koszulką. Potem sama zauważysz, że im więcej gołego ciała na rurce – tym łatwiej się utrzymać! Jeżeli masz problem z zakupem spodenek (w Zielonej Górze to bardzo możliwe), zapytaj się o nasze, klubowe. Mamy zarówno wersję klasyczną jak i odważniejszą 😉

selfp

„NIGDY”

Nie noś biżuterii podczas treningu – wszystkie pierścionki, obrączki, bransoletki i kolczyki z pępka zostawiamy w domu lub na sali treningowej przy swoim miejscu treningowym – dotyczy to również portfeli i telefonów komórkowych (jeżeli masz bardzo cenną biżuterię, daj ją na przechowanie Instruktorce). Prosimy NIE PRZYNOŚ na salę CAŁEJ torebki.

Nie wstydź się swojego ciała wśród nas – jesteśmy kobietami i niejeden goły poślad czy cellulit widziałyśmy. Naprawdę nas nie interesuje to, co Tobie może spędzać sen z powiek. Na zajęciach trenujemy, a nie urządzamy konkurs piękności.

– Nie daj sobie wmówić, że jesteś za stara/gruba/niezdarna/słaba na Pole Dance. Jeżeli tego chcesz – zacznij na to pracować. My pomożemy. Jeżeli chcesz się szybciej wzmocnić lub schudnąć – zapytaj o nasze zajęcia kettlebells metodą HardStyle. Nie poddawaj się, bo coś Ci nie wychodzi. Jeżeli my, instruktorki, to robimy, to potrafimy Cię tego nauczyć! Efekt wymaga treningu, nikt Ci tego nie może dać ani pożyczyć.

Nie smaruj ciała ani dłoni w dzień treningu balsamami (nie cierpimy szczególnie kosmetyków NIVEA). Nawet Twoje włosy nie powinny mieć kosmetyków na sobie, jeżeli masz nawyk poprawiania fryzury. Jeżeli masz bardzo suchą skórę – PIJ SAMĄ WODĘ. Jeżeli po miesiącu nie przyniesie to rezultatów – tuż przed zajęciami użyj nawilżającego lotionu. Pamiętaj jednak, żeby po zajęciach UMYĆ rurę!

REK11

 

„ZAWSZE”

Zgłaszaj Instruktorce prowadzącej wszelkie swoje kontuzje czy „problemy techniczne” (zgłaszaj ból głowy, bóle stawów, etc. Jeżeli miewasz obfite miesiączki nie będziemy Cię przemocą wpychać na rurkę do zawiśnięcia głową w dół). Pamiętaj, że nie umiemy (jeszcze) czytać Ci w myślach, a ZAWSZE będziemy Cię motywować do przełamywania Twoich granic (czasem nawet krzykiem!)

– Gdy tylko mocno ślizgają Ci się dłonie – idź umyć je mydłem i ciepłą wodą. Powinnaś poczuć różnicę. Pamiętaj o wycieraniu rury. Na sali masz również magnezję – biały proszek – który możesz wetrzeć w dłonie (ale nie kilogramami! bo nie zadziała) lub uda. Jeżeli jesteś doświadczoną zawodniczką – zgłoś użycie kleju.

– Trenuj. Nie patrz na inne dziewczyny kosztem swojego czasu. Chcesz odpocząć po tricku – proszę bardzo. Skup się jednak na tym co masz zrobić następnie, zamiast karmić oczy treningiem innych. Niestety od samego patrzenia Twoje umiejętności nie wzrosną (próbowałyśmy!). Wiemy, że czasem łatwo się zagapić – zapytaj jednak siebie, czy chciałabyś by ktoś stał i cały czas się na Ciebie patrzył? (nie liczymy Instruktorki 😉

– Daj sobie szansę. Są słabe i mocne dni. Nie wiadomo do końca jak ten kosmos działa, ale czasem przez 3 zajęcia dany trick nie chce Ci wyjść – a na czwarty KABOOM! Idealnie. Na trening wpływa masę czynników – w tym Twoja głowa. Jeżeli więc będziesz cierpliwa i pilna, dojdziesz do wielkich rzeczy. Daj sobie czas.

 

pasja

 

BHP

– Instruktorka prowadząca zajęcia jest pierwsza po Bogu w naszym studio. Kiedy wchodzisz na salę, akceptujesz to i zobowiązujesz się do przestrzegania jej poleceń. Możesz być panią prokurator lub szatniarką – nie ma znaczenia Twój status czy pozycja – na naszej sali wszyscy podporządkowujemy się osobie za nas odpowiedzialnej – Instruktorce. To do niej przychodzisz po wiedzę. To ona szkoli Twoje umiejętności.

– Jeżeli masz pytania – pytaj. Jeżeli boisz się – poproś o asekurację. Jesteśmy po to, by Ci pomóc.

– Jeżeli rura jest zakręcona, zapytaj Instruktorkę prowadzącą jak się ją prawidłowo odkręca (lub zakręca). Jesteś odpowiedzialna za każdy uszczerbek na sprzęcie, na którym trenujesz. Niestety „Przepraszam, nie wiedziałam” nie płaci rachunków, a sprzęt który Ci oferujemy jest wysokiej klasy.

– Nie zapisuj się na zajęcia Pole Dance w przypadku gdy masz problemy z krążeniem, poważną wadę wzroku czy jesteś w ciąży.

– Nie przychodź na salę pod wpływem alkoholu (kac się również do tego zalicza) czy innych używek – będziemy musiały wyprosić Cię z zajęć.

Słów kilka o pole dance i kettlebell

By | Iron Church, KettleBell, Pole Dance | No Comments

Już chyba wszyscy wiedzą, dlaczego zaczęłam trenować kettlebell. W telegraficznym skrócie: chodziło o moje plecy i o możliwość uniknięcia operacji. To zdecydowanie nie jest Top 10 powodów sięgania po wolne ciężary.

Zazwyczaj dziewczyna chce dobrze wyglądać, lub zacząć wyglądać lepiej. tak, to nie zawsze to samo Kiedy coś ją fizycznie boli – zaczyna uciekać od bólu w stronę mniejszej ilości ruchu oraz tabletek przeciwbólowych. „Słaba płeć” w końcu zobowiązuje, choć to kobiety częściej od mężczyzn chwalą się publicznie „zakwasami”.

Zaczęłam trenować bardzo skoncentrowana na sobie. Nie patrzyłam czy innym idzie szybciej, lepiej lub łatwiej. Nie interesowało mnie czy XYZ podniesie więcej. Jedynych efektów jakie oczekiwałam, była zwiększona mobilność przy mniejszym odczuwaniu bólu. Teraz widzę, że mój wysoki próg bólu wyhartował się nie tylko na Krav Madze dzięki Tomek, na pewno odwdzięczałam się równie zapalczywie, ale i podczas pierwszego roku Hard Style.

Jako, że rywalizacja w żadnej dziedzinie mnie nie napędza, moje treningi zawsze były pode mnie, a nie po to, by gonić czyiś wynik. Intuicyjnie manewrowałam z ciężarami, z liczbą powtórzeń, z technikami. Nikt nie stał nade mną i nie mówił – teraz musisz to, teraz musisz jeszcze tyle, bo inaczej..! Nikt nie mógł nade mną stać z tej prostej przyczyny, że nikt nie podjął by się ryzyka zrobienia mi permanentnej krzywdy przy moich przepuklinach, stosując bliżej nie znane ruskie metody szkolenia żołnierzy.

Oprócz powrotu władzy nad własnym ciałem, stałam się silniejsza mentalnie. Przestałam się garbić, co uważam za wynik zarówno czynników fizycznych jak i emocjonalnych. Z czasem mięśnie spaliły sporą część mojej tkanki tłuszczowej. Zaczęłam chętniej patrzyć w lustro, a nawet, o zgrozo, zainwestowałam we fluorescencyjne ciuchy, co by mnie było widać bardziej.

Happy end pod każdym względem.

Jednak nie każdy kto jest w podobnej sytuacji wie, to co wiem ja. Nie każdy chce zaufać. Nie każdy chce zmierzyć się z cierpieniem, trudem i wysiłkiem. Nie każdy czuje potrzebę bycia silniejszym. Potrzeba bycia ładniejszym z kolei – irytuje mnie jako instruktora StrongFirst.

Z przyczyn biznesowych podjęłam się więc pokazania PO CO kobieta miałaby być silna, a nie idealnie szczupła.

Pole Dance nie wydawało mi się sportem ani mądrym ani bezpiecznym. Wiele osób też jawnie pukało się w głowę, a wręcz odradzało mi ten krok. Ktoś, kto trzy lata wcześniej rano ledwie mógł o własnych siłach wstać z łóżka, nie wiedział jak usiąść by zaraz nie przeklinać czy z największą zgrozą postrzegał dreptanie dalej nie mogę za długo dreptać, by nie poczuć bólu pleców – musiał chyba upuścić sobie kettla na głowę, by zacząć myśleć o akrobatyce na pionowym drążku.

Tak, to byłam ja.

I wiecie co? Nigdy bym na to nie poszła, gdyby nie kettlebell. Kulki nie tylko wyleczyły mi kręgosłup, uczyniły mnie silniejszą i bardziej skoordynowaną. Kulki dały mi pokorę potrzebną w tym sporcie i cierpliwość.

Zaczęłam się rozciągać, mimo że zawsze od tego uciekałam. Zaczęłam pracować nad gięciem w kręgosłupie, chociaż bałam się tego panicznie. W głowie miałam zakodowane, że zaraz zrobię sobie krzywdę i stracę wszystko to na co tyle pracowałam. I dlatego, bardzo pomału i z rozsądkiem, zaczęłam przekraczać granice swojego poczucia komfortu. Nie muszę mówić, gdzie to prowadzi, prawda?

Rura stała się narkotykiem. Odsunęłam większość treningów kettli na rzecz większych możliwości rurkowych. Wyniki siłowe zaczęły powoli spadać, ale świat Pole Dance trzymał mnie w garści. W trzy miesiące zmieniłam swój zakres ruchowy, przesunęłam granice błędnika, okiełznałam strach przed wirowaniem głową w dół i odkopałam moją kobiecowatość* „kobiecość” kojarzy mi się z czym innym spod gruzów zmutowanego przewalania brzydkiego żelastwa. Do tego, zupełnie bezkarnie mogłam poświęcić czas na taniec dla siebie – I PRZESTAĆ SIĘ TEGO WSTYDZIĆ.

Nigdy przy kettlach nie bolało mnie tyle dziwnych mięśni na raz, ale to właściwie była jedyna rysa na ogólnym obrazku. Aż nie weszłam w temat Pole Dance w Polsce głębiej. Jeshu. Na pierwszy rzut oka – stado żmij jadowitych, każda akrobatka bez kręgosłupa, wszystkie wyższe i o 10kg lżejsze ode mnie. Płynne tricki od których aż zęby bolą, jeżeli jest się w temacie.

I przede wszystkim – WSZYSTKO WYGLĄDA NA TAKIE CHOLERNIE PROSTE.

No to co jest ze mną nie tak?

– tego nie umiem
– to mi nie wychodzi
– to mi NIGDY nie wyjdzie
– no zapomnij
– ale jak?!
– jestem za ciężka
– jestem za słaba
– jestem za cienka

Czemu leżę czasem obrażona na kawałek metalu próbując ustalić czy już zerwałam mięśnie barku, czy jeszcze nie? Czemu frustracja z powodu własnej niedoskonałości zżera mnie na tyle, by wilkiem patrzeć na salę treningową?

NIGDY – nie miałam tego na kettlach. Nigdy nie zwątpiłam w sens tego co robię, bo sprawiało mi to zbyt dużą przyjemność i widziałam głębszy sens. Nie było trików kamikaze. Była siła, lub jej nie było – i wtedy się ją robiło.

Nigdy też nie czułam, że jedna sekunda dzieli mnie od wózka inwalidzkiego, że od siły uścisku mojej nogi lub łokcia ważą się losy moich kręgów szyjnych. Może też dlatego nie było skoków uzależniającej adrenaliny, zimnego potu na skórze i poczucia niewysłowionej satysfakcji.

Zaczęłam się pogrążać. Zanim stało się jednak za późno, uświadomiłam to sobie. Pomogły mi w tym moje uczennice. Za każdym razem jak im coś nie wychodziło, popadały w czarną depresję i zniechęcenie. Widziałam brak chęci do pracy „bo za pierwszym razem nie wyszło”. Widziałam jak rodzą się „z dupy” kompleksy. Jak zanika przyjemność i radość z zajęć. Frustracja, wyścig, nerwy.

Pomyślmy o rekreacyjnym uprawianiu sportu. Od kiedy określa Cię coś czego nie umiesz zrobić, zamiast coś co potrafisz zrobić? W naszym kraju nie chwalimy się co umiemy. Mówimy ciągle o tym, co nam nie wychodzi. Wartość ma jedynie to, od kogo jesteśmy lepsi, a nie jak dobrzy jesteśmy.

Co drugi tydzień muszę dzikim wrzaskiem przypominać, że żadna z nas nie szykuje się na Mistrzostwa w tym roku. Że Pole Dance to nie same tricki-pokemony. Że umiesz to, a tamto ślicznie Ci wychodzi. Że widzę i doceniam, że trenujesz i trenujesz jedną figurę aż w końcu koślawo jakoś zawisasz – i może nie pozwalam Ci od razu zrobić sobie fotki na fejsa, ale dzielę z Tobą Twoją dumę z własnego osiągnięcia.

Nie jestem nawet blisko poziomu zaawansowania instruktorek Pole Dance w Polsce. Czy mam przez to kompleksy? Żadnych. Robię to, bo sprawia mi to frajdę. Bo siła, którą robię na kulkach, świetnie się przekłada na możliwości na rurkach.

Uważam, że w końcu dorastam do zdrowego podejścia do sportu, bez kompleksów, hipokryzji i zakłamania. Uważam, że każdy powinien spróbować tego samego.

Planujesz wieczór panieński? Pomożemy!

By | Iron Church, Pole Dance | 3 Comments

W naszej ofercie masz wybór Pakietu, zarówno jeden pakiet jak i drugi oferują Ci 1,5h zabawy dostosowanej poziomem trudności i oferujące triki z gatunku tych nie nauczanych w sportowych wersjach Pole Dance.

 

Pakiet PRESTIGE w cenie 300zł

– warsztaty Sensual Pole Dance

– możliwość wykonywania zdjęć własnymi aparatami

– możliwość spożywania alkoholu – szampana – na terenie sali

– maksymalna ilość osób: 9

 

Pakiet LUXLUX w cenie 500zł

– warsztaty Sensual Pole Dance

– mini sesja zdjęciowa wykonana przez profesjonalną panią fotograf (zero upowszechniania, zdjęcia na płycie CD)

– szampan

– pokaz instruktorski i mini choreografia dla panny młodej

– taniec w świetle reflektorów do wybranej muzyki (dla chętnych – nagranie)

– maksymalna ilość osób: 9

 

Zadzwoń i umów się już dzisiaj – możliwość wybrania dogodnych terminów zarówno w dni robocze jak i weekendy.