Nasze piękne Instruktorki cz.I

Joanna Rzymańczuk – Cicha woda brzegi rwie.

Asia trafiła do studia w październiku 2013r., w pierwszym naborze, który prowadzony był (wtedy jeszcze eksperymentalnym) programem Sensual Pole Dance. Zawzięcie podjęła się treningów i pomimo dużej odpowiedzialności związanej z prowadzeniem własnej firmy, znalazła czas i zaufała nam w kwestii treningów Kettlebell Ladies, które przeobraziły jej ciało.

Każdy nieudany trick, każdy siniak, każdy zakwas powodował, że trenowała jeszcze mocniej. W całej historii studia, ona usłyszała najwięcej reprymend od prowadzących (i ich dzikich wrzasków ;). Z brawurowej masochistki stała się odpowiedzialną instruktorką, która przez to, że sama była „szalona na rurze”, teraz doskonale rozumie niebezpieczeństwa związane z treningiem pole dance i kładzie nacisk na przygotowanie nie tylko mentalne ale i fizyczne do zajęć.

Jeżeli Asia powie, że jesteś w stanie coś wykonać – możesz jej zaufać. Przeszła całą ciernistą drogę „od zera do tancerki” – i jest świetna w tym co robi dzięki swojej wytrwałości, pasji i tytanicznej pracy jaką wkłada w każdy trening.

Joanna Jośko – Płomień, który nie parzy.

„Josio” zaczęła trenować w marcu 2014. Najdrobniejsza w studio, jest przykładem, że siła nie zależy od wielkości mięśnia. Najmłodsza z instruktorów, jest dowodem, że „dzisiejsza młodzież” nie jest taka zła 😉

Podstawy z lekkoatletyki dają jej świetne wyczucie własnego ciała, lecz jej umiejętności są wynikiem ciężkiej pracy, a nie wrodzonych predyspozycji. Jako niezwykle cicha i słodka osóbka, czasem przypomina kociątko na rurze – lecz potrafi być też lwicą, jeżeli chodzi o przestrzeganie rurkowych zasad. Od zawsze też imponowało nam, z jakim skupieniem podchodzi do nowych figur i jak dzielnie wytrzymuje te wyjątkowo bolesne tricki.

Josio pomoże Ci w Twoich pierwszych krokach – jest bardzo cierpliwa i entuzjastyczna. Jako miniaturowa „twardzielka” pomoże Ci uwierzyć w siebie i w Twoje możliwości.

 

 

About Pole Dance

Pole Dance, czyli taniec na rurze, to nie to co myślisz. To nie rozbieranie się przy majtaniu dupskiem obok jakiejś rury, ku uciesze rozpijaczonej, męskiej gawiedzi. Po pierwsze – nie rozbieramy się. Po drugie – nie ma rozpijaczonej, męskiej gawiedzi. Treningi pole dance to treningi siły, elastyczności, piękna, gibkości. To treningi, gdzie Twoje ciało słucha muzyki i reaguje na nią. Może próbować akrobatycznych sztuczek. Może jednak pozostać w sferze horyzontalnego tańca. Możesz dodać podtekst seksualny, możesz skupić się na formie fitnessowej. Zajęcia są dla Ciebie. Nie musisz być w świetnej formie.

Leave a Reply